Demokracja i faszyzm – na pierwszy rzut oka nie mają z sobą nic wspólnego. Gdyby rzeczywiście tak było, ten numer Przeglądu Anarchistycznego byłby krótszy o kilkadziesiąt stron. Sprawa zaczyna wyglądać inaczej w sytuacji, kiedy do obu projektów społecznych dołożymy element państwowy. Państwo demokratyczne zaczyna wówczas niebezpiecznie zbliżać się do państwa faszystowskiego i bywa tak, że po prostu się nim staje. Powstanie faszyzmu wymagało istnienia państwa w pewien sposób demokratycznego oraz kapitalistycznego. Wobec tego stwierdzenie, iż demokracja i kapitalizm posiadają w sobie elementy faszyzmu, jest uzasadnione co najmniej w ujęciu historycznym. Kwestią sporną pozostaje, czy jest ono trafne również w sensie formalno-prawnym bądź analitycznym.
Jak wiadomo, wszelkie instytucje państwa demokratycznego w swoich działaniach odwołują się do powszechnie akceptowanego zbioru wartości. Poza owym zbiorem, którego nierozłącznymi elementami są tolerancja, równość wobec prawa, wolność słowa, prawa człowieka itd. występuje inny zbiór. Zbiór wartości powszechnie negowanych, lecz równocześnie powszechnie stosowanych. Jego trwałym elementem jest rasizm, za pomocą którego utrwala się porządek społeczny. Podział ludności na podstawie kategorii rasowych, będący kluczowy dla dyktatur faszystowskich, jest tak samo bliski demokracji parlamentarnej. Stosowany jest on m.in. na granicach państwowych, w ośrodkach dla imigrantów, przy wydawaniu „zezwoleń” na pobyt czy pracę. „Biologiczne miary” obiektywnie przyporządkowują jednostki do określonych przez państwo „kategorii ludzi”. Cechy genetyczne nie są jedynym kryterium podziału ludności, ale dzięki swojej niezmienności stanowią mocne uzasadnienie dla odwołujących się do nich zarówno dyktatur, jak i rządów demokratycznych. Wobec tego, jeżeli ruch antyfaszystowski walczy z dyskryminacją, to poświęconą mu debatę rozszerzamy o jego stosunek do dyskryminacji stosowanej przez ustroje demokratyczne, czyniąc to w dziale „Faszyzm w czasach demokracji”.
|
21 października 2009
Dział:
Numery
|
Jak wiadomo, wszelkie instytucje państwa demokratycznego w swoich działaniach odwołują się do powszechnie akceptowanego zbioru wartości. Poza owym zbiorem, którego nierozłącznymi elementami są tolerancja, równość wobec prawa, wolność słowa, prawa człowieka itd. występuje inny zbiór. Zbiór wartości powszechnie negowanych, lecz równocześnie powszechnie stosowanych. Jego trwałym elementem jest rasizm, za pomocą którego utrwala się porządek społeczny. Podział ludności na podstawie kategorii rasowych, będący kluczowy dla dyktatur faszystowskich, jest tak samo bliski demokracji parlamentarnej. Stosowany jest on m.in. na granicach państwowych, w ośrodkach dla imigrantów, przy wydawaniu „zezwoleń” na pobyt czy pracę. „Biologiczne miary” obiektywnie przyporządkowują jednostki do określonych przez państwo „kategorii ludzi”. Cechy genetyczne nie są jedynym kryterium podziału ludności, ale dzięki swojej niezmienności stanowią mocne uzasadnienie dla odwołujących się do nich zarówno dyktatur, jak i rządów demokratycznych. Wobec tego, jeżeli ruch antyfaszystowski walczy z dyskryminacją, to poświęconą mu debatę rozszerzamy o jego stosunek do dyskryminacji stosowanej przez ustroje demokratyczne, czyniąc to w dziale „Faszyzm w czasach demokracji”.








Pismo





Nasza Biblioteka szykuje się do kolejnego roku działalności - na tegorocznej Abramowszczyźnie świętowaliśmy 7 rok naszego istnienia. Dopiero po tak długim czasie dorobiliśmy się własnej strony internetowej. Dzięki uprzejmości twórców portalu bzzz.net powstała witryna na której będzie można znaleźć katalog zbiorów archiwum on-line, podstawowe informacje dotyczące Biblioteki oraz inicjatyw z nią związanych, a także artykuły publicystyczne. Strona jest nadal w trakcie tworzenie i ze względu na rozległość prac z nią związanych przez pewien czas taka pozostanie, ale zapraszamy wszystkich na http://biblioteka-poznanska.bzzz.net/.